Zespół Psychoterapeutyczno - Szkoleniowy
Al. Mickiewicza 17/2, 85-071 Bydgoszcz | ul. Dworcowa 54/4, 85-010 Bydgoszcz
Wyślij wiadomość

Imię, Nazwisko:

Nr telefonu:

Email:

Treść wiadomości:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji dotyczących szkoleń, treningów itp.






Zmierzyć się z własnym lękiem-lęk społeczny

Małgorzata Mazurkiewicz

Do gabinetów lekarskich, terapeutycznych, psychologicznych zgłasza się coraz więcej ludzi z tzw. lękami społecznymi. Obok uzależnień, stanów obniżonego nastroju i depresji, zaburzenia lękowe stanowią najczęściej przeżywaną dolegliwość. Zwykle pojawiają się w okresie pokwitania, nie leczone utrudniają życie, nierzadko idą za nimi stałe obniżenia nastroju. Jeszcze parę lat temu włączano ten rodzaj lęku do nerwic, dziś ma odrębną jednostkę chorobową. Przed zdiagnozowaniem lęku czy fobii społecznej należy wykluczyć inne choroby (np., choroby układu krążenia czy nadczynność tarczycy).
 Człowiek przychodzi do lekarza czy terapeuty zazwyczaj wtedy, gdy niepokój staje się nie do zniesienia i poważnie zaczyna utrudniać funkcjonowanie.
Środowisko społeczne, zmiany cywilizacyjne, pośpiech, parcie na sukces, nacisk na fachowość, rozliczanie, nadmierna kontrola,  nadmierne wymagania powodują, że człowiek gubi się, boi się przeżywając stan zagrożenia. Dysproporcje np., między postrzeganiem wyidealizowanego czy destrukcyjnego świata a światem realnym, wewnętrzny konflikt pomiędzy tym, co  jednostka uważa za zakazane a doznawanym lękiem, powodują wiele obaw u takiej osoby i wewnętrznego cierpienia. W zależności od źródeł lęku, mogą pojawić się w umyśle rozterki w rodzaju:
-    „inni są lepsi ode mnie,
-    „te młode wilki dążące do sukcesu rozszarpią mnie”,
-    „nie mogę poznać bliżej żadnej dziewczyny, gdy podchodzę czerwienię się jak burak i robię się bardzo nieśmiały”,
-    „mam wrażenie, że jestem bardzo spocony, pot przeszkadza mi w zbliżeniu się do niej”,
-    „gdy zapraszają mnie na jakąś imprezę nie idę mimo, że czuję się samotny i nudzę się”
-    „pomimo, że uczyłem się i znam dobrze zagadnienie z tego przedmiotu uginają się pode mną nogi”,
-    „nie pójdę do restauracji, bo mam obawy, że jestem zbyt młody”,
-    „nie pójdę do niej do domu, gdyż mam obawy, że coś mi spadnie, coś wyleję”,
-    „nie skorzystam z toalety publicznej mimo, że mam przepełniony pęcherz”,
-    „na zebraniu nie zabieram głosu, wydaje mi się, że jestem kiepski, a potem okazuje się, że ktoś inny wypowiada to, co chciałem powiedzieć” i wiele innych sądów.
Jeśli jest to lęk mobilizujący nas do działania, można powiedzieć, że odgrywa w życiu pozytywną rolę. Staje się wtedy regulatorem funkcjonowania społecznego we własnym środowisku. Często jednak jest to lęk paraliżujący uniemożliwiający działanie – wówczas staje się patologiczny. Bywa manifestacją konfliktów i zablokowanych  negatywnych uczuć. Osoba taka nie dostrzega własnych sukcesów. Usunięcie objawów nie zawsze likwiduje przyczynę, choroba może zmienić formę i zewnętrzny obraz objawów. Stąd pomoc osobom z lękami, czy fobią społeczną może okazać się trudna i długotrwała. Czasami może być też niemożliwa, gdyż unikając sytuacji lękowych rezygnują z niej po pierwszym, czy drugim spotkaniu znajdując sobie zracjonalizowane wymówki.
Czym więc są lęki społeczne?
Jest to obrona reakcja obronna  w postaci lęku. Występuje strach nieproporcjonalny do realnego lub wyimaginowanego  niebezpieczeństwa dotyczący jakiejś sytuacji społecznej np., przed oceną innych osób. W tym wypadku człowiek unika sytuacji, w której byłby narażony na ocenę innych osób. Takim stresującym wydarzeniem byłoby tu także wystąpienie publiczne, lęk na forum przed wypowiedzeniem własnego zdania, przykładem może być np., uczeń, który ma odpowiadać przy całej klasie. Strach przed wyobrażonym ośmieszeniem się, upokorzeniem powoduje u niego chęć uniknięcia stresującej sytuacji. Inną sytuacją społeczną może być unikanie towarzystwa (nie pójdę na zabawę, gdyż muszę jeszcze przejrzeć dokumenty, nie mam w co się ubrać, mam za mało czasu, będzie tam X , którego nie lubię itd.). Zdarza się, że człowiek z lękami społecznymi nie chce jeść przy innych osobach (szczególnie nieznajomych) z obawy, że może okazać się niezręczny, zbyt spięty. W różnych sytuacjach pojawia się uczucie zażenowania, czasami wstydu, irracjonalnych myśli (np., „nie pójdę do teatru, bo zbyt się pocę, inni będą uważali, że niemiło pachnę”, nie pójdę na spotkanie z nią, bo jestem nieatrakcyjny; i tak mnie odrzuci”). Trudno takiej osobie jest  wytrzymać wśród większej liczby osób. Wskaźnikiem jest tu unikanie sytuacji społecznych ze względu na przeżywany nasilony lęk i cierpienie z tym związane. Często osoba taka uświadamia sobie, że obawa jest nadmierna lub nieuzasadniona, ale nie jest w stanie jej opanować. Towarzyszy temu również dyskomfort psychiczny. Może także dołączyć się zakłócone funkcjonowanie w miejscu pracy, szkole, w relacjach, kontaktach towarzyskich.
Do wyobrażeń mogą dołączyć się objawy:
-    somatyczne: np., przyspieszony i nieregularny rytm serca, podwyższone ciśnienie lub jego nagły spadek, pocenie się, drżenie, uczucie duszności, zaczerwienienie lub bladość, podwyższona skłonność do zmęczenia, zimne ręce, biegunka, trudności w przełykaniu, uderzenia gorąca i inne,
-    psychiczne: zaniepokojenie, obniżenie nastroju, uczucie zagrożenia, oczekiwanie na przykre następstwa, nastawienie na porażkę, nieśmiałość, przeczulenie na punkcie opinii innych osób, wycofanie się z różnych form aktywności, zaburzenia poznawcze, dekoncentracja, ucieczki w chorobę i inne,
-    inne: wybuchy gniewu, niepokój, bezsenność, lęki, koszmary nocne, „przejęzyczenia się”, inny sposób mówienia (np., zbyt szybki, głośny, podniesionym tonem) i inne.
Problem lęku społecznego, to problem, który powstaje i rozwija się niepostrzeżenie. Do świadomości człowieka przedostaje się treść a emocja zostaje wyparta, oddzielona lub odwrotnie emocja przedziera się do świadomości a oddzielona jest treść. Mechanizm ten występuje dość wyraźnie w przypadku fobii.
Jeśli taka osoba nie wycofa się z terapii ma szansę na pozbycie się lęku z jego konsekwencjami. Psychoterapeuta pomaga wówczas odszukać sprzeczności w dążeniach i przekonaniach tej osoby oraz skłania do samodzielnego poszukiwania drogi wyjścia. Uświadomienie sobie podczas terapii, co jest przyczyną dolegliwości to dopiero początek drogi. Wówczas uruchamia się najczęściej mechanizm podjęcia pracy nad zmianą postaw emocjonalnych, a następnie rozpoczyna się proces zdrowienia, wprowadzania w świat nowych pozytywnych wartości. Wraz z dobrymi uczuciami zanikają irracjonalne lęki i obawy i pojawia się dojrzałe reagowanie na występujące sytuacje społeczne  i nawiązanie satysfakcjonujących relacji. Bez względu na to w jakim jesteśmy wieku możemy sobie pomóc. Warto zainwestować w proces zdrowienia, by poczuć się szczęśliwszym, radosnym i nie cierpieć przez resztę swojego życia, chociaż może nam to zająć nawet kilka lat.

Małgorzata Mazurkiewicz

Literatura:
Robert Meyer Psychopatologia 2003
Psychiatria kliniczna red. H.I Kaplan B.J. Sadock V.A. Sadock 2001
Dawid A. Tomb Psychiatria (pod red. Sławomira Sidorowicza)
Angelika Kallwas: Jak pokonać lęk przed konfliktami, niepowodzeniami, samotnością 2004
Psychologia kliniczna pod red Heleny Sęk 2007



Print This Page

Poprzednia strona: Artykuły
Następna strona: Kilka słów o grupie terapeutycznej


Wyświetleń: 231165 © Terapeutica - Zespół Psychoterapeutyczno - Szkoleniowy Realizacja: Tworzenie stron Internetowych Bydgoszcz