Zespół Psychoterapeutyczno - Szkoleniowy
Al. Mickiewicza 17/2, 85-071 Bydgoszcz | ul. Dworcowa 54/4, 85-010 Bydgoszcz
Wyślij wiadomość

Imię, Nazwisko:

Nr telefonu:

Email:

Treść wiadomości:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji dotyczących szkoleń, treningów itp.






Kilka słów o grupie terapeutycznej

Aleksandra Janiszewska

       Jedną z naszych propozycji jest grupa terapeutyczna – od pewnego czasu borykamy się z jej utworzeniem. W założeniach jest to oferta dla osób dorosłych, przeżywających różnego rodzaju problemy emocjonalne ( zaburzenia nastroju, wysoki poziom lęku, trudności związane z takimi emocjami jak złość, poczucie winy, rozżalenie itp.).
       W tym artykule chciałabym przedstawić szerzej tę propozycję, ale też rozważyć możliwe powody trudności z podjęciem decyzji o przystąpieniu do grupy terapeutycznej.
        Ogromne znaczenie grup terapeutycznych dla poradzenia sobie z problemami emocjonalnymi ich uczestników wynika z faktu, iż grupa daje okazję do zbadania naszych  relacji z innymi ludźmi – do odpowiedzi na pytania:
- jakie emocje przeżywam w relacjach z innymi?
- jak sobie z nimi radzę i czy mógłbym/mogłabym lepiej, konstruktywniej?
- jeśli tak, to w jaki sposób?
- jak to co mówię, robię wpływa na emocje innych ludzi?
- dlaczego w relacjach z innymi zachowuję się w taki a nie inny sposób?
- jak mogę i czy chcę zmieniać moje zachowania?
        Wielu terapeutów uważa, że wszelkie trudności emocjonalne pojawiają się wtedy, gdy interakcje z innymi ludźmi oraz związane z nimi spostrzeżenia i oczekiwania ulegają zniekształceniu.
        Te zniekształcenia pojawiają się najczęściej w naszych pierwszych ważnych relacjach – z rodzicami, rodzeństwem i powtarzają się w życiu dorosłym np. dziewczynka, która wyrasta w sztywnej rodzinie, gdzie wyrażanie uczuć jest źle widziane, szybko uczy się zachowywać powściągliwiej. Powtarza ten model w życiu dorosłym – ale nie uzyskuje już w ten sposób oczekiwanych gratyfikacji, natomiast może mieć trudności z budowaniem ważnych związków.
Takie rozumienie powstania zaburzenia oznacza, że aby uzyskać poprawę należałoby umożliwić pacjentowi przeżycie satysfakcji interpersonalnej w kontekście realistycznych, głębokich relacji z innymi ludźmi. Grupa terapeutyczna jest środowiskiem, w którym ten cel może być realizowany.
Grupa terapeutyczna ma wpływ na pacjenta poprzez różne zjawiska, które w niej występują.
Dla wielu ludzi doświadczenie wspólnoty w bólu, cierpieniu, jest ogromnym wsparciem. Pacjent przeżywa ulgę obserwując innych uczestników grupy borykających się z podobnymi do jego problemami (nie jestem sam). Ta obserwacja jest też często związana ze wzbudzaniem nadziei (jeśli inni sobie radzą może i mi się uda).
       Ogromną wartość terapeutyczną ma też fakt, iż w każdej grupie terapeutycznej pacjenci nawzajem udzielają sobie znaczącej pomocy. Łączą ich podobne problemy, zapewniają sobie pociechę, wsparcie, sugestię i rozumienie. Takie akty altruizmu są niezmiernie korzystne zarówno dla grupy jak i dla uczestnika, który ich dokonuje (np. wzrasta samoocena).
Pacjenci udzielając sobie nawzajem szczerych informacji zwrotnych rozwijają swoje umiejętności społeczne.
       Ze wzrostem poczucia bezpieczeństwa w grupie możliwe jest odreagowanie trudnych emocji. Dzielenie się z grupą silnymi i głębokimi przeżyciami i uzyskanie akceptacji, bardzo często jest początkiem oczekiwanej zmiany. Ta wzajemna akceptacja i zrozumienie powoduje, iż łatwiej wyrazić i badać samego siebie, wchodzić w głębsze relacje z innymi, próbować inaczej...
      W  grupie najłatwiej można zobaczyć jak wielki mamy wpływ na to jak traktują nas inni ludzie,  a to oznacza, że jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni za nasze relacje z innymi.
Jeśli uda się nam pomimo żalu, smutku, rozgoryczenia, niepokoju, złości uznać te prawdę – będziemy mogli tak zmodyfikować nasze relacje z innymi, aby mogły być źródłem satysfakcji.
  
      Co zatem sprawia, że tak trudno skorzystać z grupy terapeutycznej (podjąć decyzję na tego typu terapię)?
Tych czynników jest na pewno wiele. Chciałabym się zająć jednym z nich – lękiem:
- przed odrzuceniem, opuszczeniem,
- przed zmianą.
        Ten pierwszy rodzaj niepokoju jest oczywisty. Obawiamy się odrzucenia, czyli tego, że ktoś nas źle oceni, nie będzie miał ochoty BYĆ z nami, przy nas, nie będzie nas lubił albo gorzej – będzie dla nas obojętny, wrogi. Ten lęk jest najprostszą konsekwencją naszych emocjonalnych trudności, które pojawiły się przecież jako skutek radzenia sobie z takim dziecięcym lękiem. Dziewczynka z przykładu wcześniej, zaczęła ograniczać wyrażanie tego, co przeżywa właśnie w obawie przed odrzuceniem ze strony rodziców ( ich dezaprobatą, karą, brakiem miłości). Czyli – inaczej mówiąc – ten lęk i tak w nas jest, stanowi siłę napędową naszych trudności w relacjach z innymi ludźmi – niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na bycie w grupie terapeutycznej, czy też nie. W trakcie spotkań grupowych będziemy mieli jednak szansę na zmierzenie się z nim i zmianę. Poza tym ten lęk jest wspólny dla wszystkich, albo prawie wszystkich uczestników grupy.
        Drugi rodzaj lęku jest już mniej oczywisty. Przecież zmiana miałaby być na lepsze – czyli więcej szacunku , uwagi, miłości, spokoju w relacjach z innymi – czyż można się tego obawiać?
Wyobraźmy sobie naszą dziewczynkę z przykładu – jest już dojrzałą kobietą, po kilku nieudanych próbach nawiązania głębszych relacji z mężczyzną, decyduje się na udział w grupie i odkrywa, że jej chłód, nieokazywanie uczuć, bardzo przeszkadzają w zbliżeniu się do niej. Ludzie mają wyobrażenie, że jest pewna siebie, chłodna, wyniosła.  Trochę się jej obawiają, ale liczą się z jej zdaniem. Odkrywa, że ma sporo korzyści z tego, że zachowuje się w ten sposób (inni nie próbują przekraczać jej granic, mają do niej pewien rodzaj szacunku i podziwu). W sposób naturalny pojawia się pytanie, czy będzie mogła zachować te korzyści, kiedy będzie bardziej emocjonalna, cieplejsza, dostępna.
        Niestety jest tak, że alternatywy się wykluczają. Nie można jednocześnie zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka. Ze względu na korzyści trwa przy objawie – aby zmienić objaw musi zrezygnować z korzyści.
        Przyznacie, że nie jest to łatwe zadanie – tym bardziej, że zmiana jest niewiadomą. Coś, czego nie znamy w naturalny sposób budzi niepokój.
Oznacza to, że lęk przed zmianą to lęk przed niewiadomą, ale i przed tym, iż jak porzucę znane mi adaptacyjne sposoby zachowania, zrezygnuję z korzyści, jakie z nich mam, to zostanę z niczym.
Najczęściej okazuje się, że korzyści, jakie mamy z objawu możemy zrównoważyć czymś innym. W sytuacji naszej dziewczynki – dorosła kobieta może być ciepłą, otwartą osobą z umiejętnościami asertywnego stawiania granic, a jednak w bliskich związkach z ludźmi. Tych innych sposobów budowania satysfakcjonujących relacji z innymi możemy się również nauczyć na grupie.
        Mam nadzieję, że lektura tego krótkiego tekstu zdołała zaintrygować czytelnika grupą.
Obecnie prowadzimy rekrutację do wielu grup: terapeutycznej, rozwoju osobistego, wsparcia, edukacyjnych – więcej informacji na stronie internetowej.

 

 



Print This Page
Wyświetleń: 231147 © Terapeutica - Zespół Psychoterapeutyczno - Szkoleniowy Realizacja: Tworzenie stron Internetowych Bydgoszcz